Spacer po Brockau - Brochów na przestrzeni wieków

Idź do spisu treści

Menu główne:

Spacer po Brockau

Ulice > Brockau - Brochów

Strona zawiera przetłumaczoną stronę internetowa dotycząca Brockau a obok znajduje się spacer po współczesnym Brochowie - starał się będę w miarę posiadanej wiedzy odtworzyć ulica po ulicy co się tam kiedyś znajdowało lub znajduje aby można było porównać  Brockau z Brochowem.

Wielkie różnice w zabudowie jakie były wynikiem II Wojny Światowej,  głównie w dawnym centrum miasta pokażą, że Brochów nie wrócił do swej przedwojennej świetności.


Obecnie dodałem tekst opublikowany w Wiadomościach Brochowskich nr 1(55) styczeń-luty 2005 r. pod tytułem "Wędrówka wspomnieniami po Brochowie", stanowiący pierwowzór strony internetowej o Brockau


Serdeczne podziękowania składam w szczególności Pani Justynie Pruszyńskiej, która zadała sobie trud przetłumaczenia strony:
http://breslau-wroclaw.de/wb/pages/topographie/breslau---land/brockau-im-wort.php
 i to dzięki Niej ..... oraz wspomnieniom  Ingrid Langner (1928) oraz Richarda Dubil (1921) możliwe jest zapoznanie się z  miastem z Brockau.
Wspomnienia swoje Ingrid Langner oraz Richard Dubil  zakończyli następującymi słowami:

Erst wenn Du in der Fremde bist, weißt Du, wie schön die Heimat ist.
(Tylko wtedy, gdy jesteś w obcym kraju,
Wiesz, jak piękna jest Ojczyzna).


Spacer wzdłuż i wszerz przez Brockau


Wspomnienia utrwalone przez Richarda Dubil ( 1920),
uzupełnione przez Ingrid Langner ( 1928), urodzeni w Brochowie



Najpierw przyglądniemy się naszemu miasteczku od południa: spośród morza dachów wystają cztery budowle: wąska wieża kościoła ewangelickiego o dachu przypominającym cebulę i zegar, szkoła ludowa, wieża ciśnień i potężna wieża kościoła katolickiego z matowym dachem i drobną nadbudową.
Spoglądamy teraz w kierunku południowo- zachodnim. Z odległości około 35 km pozdrawia nas z wysokości 718 m Sobótka i informuje nas o pogodzie: jeśli ma niebieskie zabarwienie to musimy liczyć się z deszczem, jeśli szare to znaczy, że będzie słonecznie.

Nasz spacer po Brochowie rozpoczniemy od dworca kolejowego. Z przodu placu, po lewej stronie znajduje się mała kwiaciarnia, idąc kilka kroków dalej napotykamy sklep z artykułami tabakowymi Jantke, po prawej stronie wjazd na most. Obok wjazdu równolegle przebiega ulica Wrocławska naprzeciw ulica Dworcowa i po lewej stronie ulica Ogrodowa.
Najpierw idziemy w kierunku podjazdu na most. Z góry, na moście mamy dobry widok na dworzec pociągów osobowych i stację rozrządową
- drugą co do wielkości we wschodnich Niemczech, z wieloma peronami, zwrotnicami, oznakowaniami, wagonami towarowymi jak i lokomotywami.
Z pierwszego mostu prowadzi na prawo zjazd do dworca towarowego, z drugiego mostu rozwidla się w prawo droga na boisko niemieckiego związku sportowego kolejarzy. Na ulicy na dole od mostu po lewej stronie zobaczymy na ulicy „am Floβgraben” przedsiębiorstwo wodociągowe. Idźmy dalej. Po prawej stronie widzimy ulicę prowadzącą do cmentarza i do stawu ( Gulitz’a) gdzie zimą można jeździć na łyżwach. Po lewej, naprzeciw prowadzi ulica Graniczna wprost do zakładu przetwórstwa kiszonej
kapusty .
Idąc dalej prosto  ulica „ an der Gucke” uchodzi
w drogę  Ohlauer. Autobusy do Wrocławia pokonują ten odcinek przez Księże Małe (niem. Klein Tschansch, od 1937 Klein Ohlewiesen) aż do ulicy Piekarskiej ( Ofenerstraβe), gdzie tam można przesiąść się na tramwaj i dojechać do centrum miasta.

Potem wchodzimy w ulicę Wrocławską. Po lewej stronie znajduje się lokal gastronomiczny Kluge, sklep mięsny Schattmann i gospoda Schirdewann. Dalej podążając napotkamy zakład szewski Richard’a Schröter, sklep spożywczy Frieda Metzner, zakład fryzjerski Steiner’a, następny sklep z artykułami spożywczymi należący do rodziny Büntig, drogerię Duvigneau- cofając się kawalątek za trawnikiem znajduje się sklep mięsny Engel, piekarnia Dietrich, i przy końcu sklep z artykułami spożywczymi Schertl. Za ostatnim domem wije się na lewo w poprzek  ulica Wrocławskiej wzdłuż alei topolowej Kaisergraben, którą dojdziemy do końca ulica Głównej.

Z dworca kolejowego pociągów osobowych prowadzi nas prosto trakt spacerowy. Po prawej stronie mijamy sklep spożywczy Schröter, piekarnię Kiesewetter, sklep z artykułami tekstylnymi Vogt i dalej sklep mięsny Worbs, sklep z artykułami elektrycznymi Kirchner, sklep z zabawkami Heidenreich ( wcześniej w tym miejscu była kwiaciarnia Rumbauma) i na rogu ulica Waltera sklep z artykułami żelaznymi Maiwald
.
Po lewej stronie znajduje się stary cmentarz, następnie dochodzimy do filii sklepu mięsnego Beyer i do sklepy z artykułami tabakowymi i papierniczymi Kresse na rogu ulica Günther’a, dalej widzimy sklep cukierniczy Eckert i pasmanteryjny Semprich jak i zakład fryzjerski Semprich, sklep obuwniczy Labich, lokal gastronomiczny Gregor, mleczarnię Pommerschen, piekarnię Kilian, sklep papierniczy Seidel, a na rogu ulic
y Hatzfeld drogerię i winiarnię Konczak.
Po prawej stronie ulic
y Dworcowej mijamy ratusz w którym znajdują się wszystkie biura i kasa oszczędnościowa, obok widzimy pomnik poległych na wojnie w latach 1914-1918 i dalej kościół katolicki św. Jerzego. Na placu przed kościołem co tydzień odbywa się targ.
Na ukos, z naprzeciwka od drogerii Konczak znajduje się na ulicy Hatzfeld cukiernia Prescher. To tam po kilkukilometrowej przechadzce możemy odpocząć i skosztować wybornych ciast i tortów.
Na rogu ulicy Dworcowej i Kościelnej znajduje się w otoczeniu wielkiego ogrodu, wśród wysokich drzew i krzewów plebania ewangelickiego pastora Schulte.

Idziemy teraz wzdłuż ulicy Kościelnej i po prawej stronie przechodzimy obok plebani katolickiego księdza Mihaltsek, potem mijamy boisko i podwórko katolicko-ewangelickiej szkoły podstawowej. Po lewej stronie ulic
y Kościelnej znajdują się pojedyncze domy mieszkalne. Z końcem ulicy Kościelnej zaczyna się ulica Szkolna jednakże później została przebudowana i zmieniła nazwę na aleję Winklera.
Idąc ostatni odcinek wzdłuż ulica Dworcowej, napotkamy po lewej stronie sklep zegarmistrzowski Schneider, następnie pasmanterię Olga Erben, sklep z rowerami Kühn, kino, blacharstwo Seliger, sklep papierniczy i drukarnię Dodeck, w której drukowana jest gazeta brochowska. Nareszcie dotarliśmy na róg ulica Głównej i jednocześnie najstarszej części Brochowa.

Zawracamy jednak z powrotem na róg ulic
y Waltera, na którym na prawo za sklepem rybnym Mustroph znajduje się dojazd do placu gdzie stoi budynek straży pożarnej. Po lewej stronie od ratusza ciągną się ogródki działkowe, następnie boisko jak i podwórko szkolne z wieżą ciśnień.
Na końcu ulic
y Waltera, w prawo uchodzi ulica „am Mühlberg” z blokiem mieszkalnym zwanym „Niebieska Maria”. Ta ulica prowadzi nas łukiem na prawo do ulicy Wrocławskiej. Przed łukiem, kierując się na prawo dojdziemy do drogi Friesenweg i tu po lewej stronie stoi również blok mieszkalny. Droga Friesenweg prowadzi w ulicę Środkową, którą dojdziemy do placu Dirschke, a potem aż do ulica Wrocławskiej. Opuszczając ulicę Waltera kierujemy teraz kroki na lewo w aleję Waltera i kierunku nowej poczty. Zaraz rozwidla się na lewo ulica Szkolna i po jej prawej stronie zobaczymy kościół ewangelicki pod wezwanie Świętego Ducha.
Kroczymy jednak dalej aleją Winklera, na prawo rozwidla się ulica Pulststraβe wyłącznie ulica budynków mieszkalnych, która prowadzi do Kaisergraben, przed nią po prawej stronie placu Dirschke znajduje się sklep spożywczy Haja. Wędrujemy dalej aleją Winklera, na prawo znajduje się dom wspólnoty katolickiej i sklep z artykułami kolonialnymi Henkel, a w piwnicy mieści się magiel ręczny (zwany Rolle). Potem na prawo mijamy ogrody Schrebera i duży blok mieszkalny. Po lewej stronie maleńką uliczką można dojść do ul
icy Głównej. Aleja Winklera prowadzi nas łukiem na prawo do ulicy Vorwerk, na której znajduje się owczarnia i ogrodnictwo Schneider.

Przejdziemy się z powrotem na róg ulic
y Dworcowej i Waltera i skręcając w ulica Waltera po lewej stronie napotkamy na sklep spożywczy Klein, na rogu ulica Heydebrand sklep papierniczy Braun, potem sklep z łóżkami Holzbrecher. Naprzeciw widzimy teren zielony ze stawem- zbiornikiem wody dla straży pożarnej oraz pomnik poległych w latach 1870/71.
Po drugiej stronie ulicy Günthera znajduje się zakład pogrzebowy Höfig. Dalej idąc napotkamy cukiernię Mia Koch, a w piwnicy tegoż budynku sklep spożywczy Heilmann i zakład fotograficzny Abresch na rogu ulicy Heydebrand, na której to też mieści się sklep z ubraniami Haja.

Teraz skręcimy na prawo w ulic
ę Hatzfeld i idziemy aż do rogu ulica Dworcowej, następnie skręcamy na lewo i dochodzimy w końcu do najstarszej części Brochowa, mianowicie ulicy Głównej. Nasza przechadzka sprowadza nas do restauracji Hielscher, gdzie mieści się sala i ogródek piwny. Dalej idąc w podwórzu gospodarczym mieści się sklep rzeźniczy Milde i dalej kamienice, a w jednej z nich mieści się sklep z artykułami delikatesowymi Klose i restauracja Michalek, róg ulicy Szkolnej. Idziemy dalej ulicą Główną, a potem drugą jej stroną w kierunku mleczarni Schwarzer i hali sportowej - dobrze wyposażonej w sprzęt gimnastyczny. Na tyłach hali w podwórzu znajduje się kuźnia zur Gastwirrtschaft Baum, później zwana Warkus. Naprzeciw boiska związku gimnastycznego Friesen leży duży głaz narzutowy ku pamięci Friedricha Ludwiga Jahn’a – zwanego ojcem gimnastyki ( był inicjatorem niemieckiego ruchu gimnastycznego).

Za placem Friesen płynie Kaisergraben, która wypływa z parku dawnej posiadłości rycerskiej. Zaraz dalej przebiega odcinek linii kolejowej trasy Wrocław – Strzelin. Prosto prowadzi droga do Lamsfeld. Po obu stronach ciągną się pola majątku rycerskiego z wyjątkowo żyznymi czarnoziemami. Na końcu drugiej strony ulicy
Głównej znajduje się dawna posiadłość rycerska z zamkiem, parkiem i budynkami gospodarczymi.
Dalej miniemy katolicką i ewangelicką szkołę muzyczną, między którymi usytuowane jest ogrodnictwo Otto Rumbauma.
Mijając róg ulic
y Dworcowej po prawej stronie widzimy  domy z zabudowaniami gospodarczymi, dalej piekarnię Kutzner, zakład siodlarski Kalis. Przechodzimy ulicę Pechnik.
W latach 1934/35 zburzono po prawej stronie stojące tu i szpecące okolicę baraki, później na placu tym wybudowano ładne domy mieszkalne. Za placem odbija ulica Polna,
która prowadzi nas do gospodarstwa ogrodniczego Konrada Rumbauma oraz wspaniale położonego nowego basenu. Po lewej stronie ulicy Głównej znajduje się punkt sprzedaży węgla Müller i piekarnia Demarczyk.

Skręcamy teraz na lewo w ulica Lieres i widzimy sklep wędliniarski Siegemund, sklep papierniczy Olawsky, sklep z artykułami budowlanymi Kniespel, obok sklep obuwniczy
Wolfgang ( do roku 1940 mieścił się tam Deutsche Bank) i za rogiem ulicy Hatzfeld  zakład siodlarski Nagel. Naprzeciw ulicy Lieres widzimy po lewej stronie drogerię Krümmel. Po prawej stronie nowo wybudowanego bloku mieszkalnego ( 1938) stowarzyszenia budowlanego, kasę oszczędnościową i zakład fryzjerski Hörder  

Teraz udamy się na ulica Dużą Kolonialną, gdzie po lewej stronie położone są liczne ogródki działkowe. Także w innych miejscach napotkamy na z pietyzmem wypielęgnowane ogródki. Z tego to też powodu Bro
ckau zyskało sobie sławę jako miasta ogrodów.
Po prawej stronie napotkamy na zakład fryzjerski Langner (następca Höder, od 1938 na ulic
y Lieres), aptekę Chory, blacharstwo Böhm, sklep spożywczy Seeliger, restaurację Bothe (wcześniej Mende) z wielką salą. Przechodzimy przez ulica Lipową, dochodzimy do sklepu wędliniarskiego Beyer,  piekarni Kiesewetter, a potem do drogi dojazdowej do łaźni, i następnej piekarni Kiesewetter i rzeźni Beyer i tu zaczyna się ulica Mała Kolonialna  i z niej dojedziemy  do ulica Obrońców ( Wehrmann), to tu znajduje się sklep spożywczy Liess. Idąc dalej prosto napotkamy na następny sklep spożywczy Rösel i dochodzimy do dużego skrzyżowania ulic Dużej Kolonialnej/ Parkowej/ alei Benkwitzer ( później zwanej Lindenruher) i ulicy Parkowej. Na rogu ulicy Dużej Kolonialnej i Parkowej znajduje się zakład fryzjerski Kraja a naprzeciw restauracja „ Na dobry humor”. Po drugiej stronie ulicy prowadzi drewniany most nad torami kolejowymi prowadzącymi pociągi na trasie Wrocław - Oławę (Ohlau) - Brzeg (Brieg) - Opole (Oppeln), Górny Śląsk. Pod peronami stacji rozrządowej dochodzimy do budynków administracyjnych dworca. Przed mostem można zobaczyć staczanie wagonu towarowego z górki rozrządowej dworca towarowego. Ulica która przebiega obok odcinka dworca kolejowego prowadzi do Bieńkowic (do 1936 pod niem. nazwą Benkwitz, potem przemianowana na Ruhlinden, natępnie od 1939 do 1945 Lindenruh)

Chcemy teraz się przejść wzdłuż ulicy Parkowej. Po lewej stronie znajduje się zakład fryzjerski Zips, sklep spożywczy Buchmann i zaraz z nim sąsiadujący magiel ręczny, dalej sklep wędliniarski Günther. Po prawej stronie stoją czteropiętrowe domy mieszkalne. Potem następuje rozgałęzienie ulicy Wehrmanna, która uchodzi do ulica Polnej. Tu po prawej stronie położone są kilkupiętrowe domy spółdzielcze, a po lewej stronie piękne ogródki.
Na ulic
y Parkowej dojdziemy po prawej stronie do miejskiej szkoły średniej, która szczyci się dobrą opinią. Uczęszczają do niej uczniowie i uczennice z Brockau i okolic. Po 6 latach nauki kończą uczniowie szkołę małą maturą (mała matura - świadectwo ukończenia szkoły realnej lub 10 klasy gimnazjum).
Wspaniałe drzewa kasztanowca porastają ulicę Parkową, po obu jej stronach usytuowane są piękne wille, po prawej stronie rozwidla się ulica Baumschul zanim dojdziemy do małego parku. Tu mieszkał Paul Keller, arcybiskup Meissner
(chodzi o Joachima Meisnera, który urodził się w Leśnicy - przyp. autora strony), wrocławski burmistrz miasta dr Friedrich. Z małego parku na lewo ulicą Paul Keller można przejść do Rotdornallee, czystą ulicą z pięknymi domami.
Dalej od ulic
y Parkowej na prawo rozwidla się ulica Ahornweg i ulica Zielona, na lewo znajduje się sklep spożywczy Magalle. Przechodzimy ulicą Lipową i docieramy na końcu ulicy Parkowej na prawo do placu strzeleckiego z budynkiem strzelnicy, stanowiskami strzelniczymi. Naprzeciw położonych jest wiele małych domków. Dalej idąc wchodzimy do Dużego parku.

Wracamy ponownie i teraz przejdziemy na ulicą Ogrodową po lewej stronie  małe ogrody, po prawej linia kolejowa. Po przejściu za
ulicę Lieres widzimy po lewej zajazd  Kolley i piekarnę Müller. Następnie ulica Heydebrand jest po lewej stronie. Kontynuujemy marsz ulicą Ogrodową  i mijamy kolejno  sklep mięsny Thaler, sklep rowerowy Bleyer, lodziarnię Franzke, Magazyn obuwniczy  Siebenhaar, kawiarnię Schindler i Handarbeitsgeschäft Häring po lewej stronie drogi ogród nad store sklep spożywczy Rohde, jubiler Dlubek, Restauracja "Haus Deutsches". Po prawej stronie stoją domy z czerwonej cegły, pracowników kolejowych.
Bezpośrednio stąd dostaniemy się do Żernik Wrocławskich ( Oldern) i na lewo do Bieńkowic (Lindenruh), gdzie znajduje się boisko związku klubu sportowego Brochowa „ Strurm”.

Wspomnienia te są rozbudowaną wersją wspomnień H.Pressgotta pod tytułem "Gedankenwanderung  nach und in Brockau", które zamieszczone zostały w "Geschichte  und Geschichten. Patenschaftstreffen 25 August  1990. Landkreis Breslau -  Kreis  Borken. Borken  1990



Już  w XIX  wieku  Wrocław   był     dużym    europejskim miastem.  Nowoczesny  dworzec   kolejowy we Wrocławiu   (Wrocław   Główny)  nie   był   w  stanie   sprostać   potrzebom    stale   rozwijającego się miasta.  Pojawiła  się potrzeba   budowy   dużej  rozrządowo-  przetokowej stacji  towarowej. Pod  budowę   stacji  wybrano   teren  oddalony   o  6  km  od  wrocławskiego   Dworca   Głównego.  Był  to  pierwszy   przystanek  na  trasie Wrocław - Opole, gdzie leżała nieduża  wieś Brocke.  Gdy     rozpoczęły   się  prace  nad  budową stacji i zaczęto tworzyć gęstą sieć  torów  i zwrotnic   od  razu   przystąpiono-do   budowy  dużego mostu łączącego Brochów z Księżem i  tzw.   szosą   oławską    czyli  drogą  prowadzącą   z  Wrocławia w    kierunku Oławy. Wielkie prace budowlane  oraz duży  napływ  pracowników  i ich  rodzin  pociągnął  duże zapotrzebowanie  na    budowę     domów mieszkalnych oraz  twardych  brukowanych  dróg i ulic. W 1901  roku  wybudowano nowoczesną   Szkołę   Powszechną.    W  niedługim czasie wybudowano Ratusz, gdzie swoją siedzibę  znalazły   wszystkie urzędy oraz Kasa Oszczędnościowa. Taki      początek  miało  miasteczko Brochów. Dzisiaj często wędruje wspomnieniami  po moim rodzinnym  Brochowie. Stoję przed    budynkiem  dworca  stacji osobowej. Prosto przede mną jest  ulica Dworcowa (Bahnhofstrasse - obecnie   Semaforowa),  trochę   dalej  w  prawo  jest  podjazd  na  duży  most  nad  torami  a  zaraz  za  podjazdem   ulica      Wrocławska   (Breslauerstrasse    -   ob.  Mościckiego).   Z  lewej  strony jest  ulica  Ogrodowa   (Gartenstrasse  -   ob.  Mościckiego),   na    rogu   Dworcowej    i   Ogrodowej    jest   nieduży   zieleniec,   w   tym miejscu  był  dawniej  mały  wiejski   cmentarz.    Idę   dalej   ulicą  Dworcową,    po   prawej    stronie  stoją  domy  z licznymi  sklepami, mijam  ratusz.  Między  ratuszem a   kościołem    św.   Jerzego   jest zielony  plac  a wśród  tej  zieleni jest  tablica  pamiątkowa  poległych w   I   Wojnie   Światowej  mieszkańców    Brochowa.   Przed kościołem   jest   plac  na  którym  przed  laty  gdy  nie  było  jeszcze kościoła   był  cotygodniowy   plac   targowy.   Po  lewej  stronie  stoją  wysokie  i  okazałe   kamienice   z  pasażem  handlowym.   Dochodzę  do skrzyżowania   ulic. Po prawej      stronie mijam kościół z kompleksem zabudowań, w  głębi widać   budynek   szkoły   podstawowej  oraz  kościół  ewangelicki  ze  swoją  cebulastą   wieżą   Między dwoma  kościołami  stoi trzecia wieża  -  wieża  ciśnień.  Kościelne   stoją   na   chwałę   Panu   Bogu   natomiast  ta trzecia to  symbol   życia.   Na  terenach   nizinnych   niezbędna   by  ludziom    zapewnić  wodę.  Można  by pójść w stronę  szkoły  ulicą  Kościelną  (obecnie  ul.  Biegła)by   zobaczyć  z bliska  szkołę,  nową  pocztę  czy wieżę  ciśnień  i dotrzeć okrężną drogą  do ulicy  Wrocławskiej ale  pójdę prosto ulicą Dworcową. Po drodze  mijam  stary  budynek poczty,   dom  w  którym  jest  siedziba Gazety Brochowskiej   (Brockauer   Zeitung)  i po  chwili jestem już przy  ulicy  Centralnej. Najpierw  pójdę  w prawa  stronę. Po  obu  stronach  ulicy  stoją  dostatnie zagrody gospodarcze, które  sięgają  do  majątku   ziemskiego  i do parku  gdzie  stoi  pałacyk,   w  którym   mieszka   jego właściciel.   Tak  naprawdę   to  tej  ulicy   (Centralnej)   Brochów   zawdzięcza   swój   początek.   Wracam  z powrotem   do  skrzyżowania Dworcowej i Centralnej i idę Centralną w kierunku Parkowej i willowej części miasteczka. Po  drodze  mijam  nowy plac  targowy   wkoło  zabudowany  nowymi   budynkamimieszkalnymi (ob.   Plac   Mongolski) oraz siedzibę Zrzeszenia  Obywatelskiego   z  serwisem  usługowo-budowlanym    i  Spółdzielczą Kasą  Oszczędnościową.   Stąd już blisko  na basen  kąpielowy,  oddany  do użytku  na krótko  przed II  wojną   światową.   Mijam   domy, aptekę, duży  lokal  z restauracją  i  pijalnią   piwa. Wszędzie rosną  drzewa  i krzewy,  dookoła świeża  zieleń.  Dochodzę  na kraniec   miasta   i  tu  na  rogu   ulic Wielkiej   Kolonii   (ul.   Chińska) i  Parkowej   jest   gospoda   "Pod dobrym   humorem"   a  tuż  obok na  prawo  mieści  się  gimnazjum państwowe.  Tu zaczyna  się ulica Parkowa   i willowa część  Brochowa.  W tej części  zamożniejsi obywatele  Wrocławia  zbudowali kolonię    willową i   znaleźli    tu swoje  miejsce  na  ziemi.  W jednej  z willi  mieszkał  Paul  Keller (1873-1932,    pisarz    śląski),   na  cześć  którego  nazwano  jedną   z ulic  odchodzących  od ulicy  Parkowej   (Kellerstrasse  - obecnie  ul. Piwniczna). Jeszcze   kilka  słów  o  strukturze tego   miasteczka.    Zostało  ono zbudowane   na  urodzajnej   ziemi ale  nie  ona  stała  się  żywicielką tutejszej   ludności.  Oprócz  dużej stacji   kolejowej,    na  której   zatrudnionych   była  cała  masa  ludzi,  były  różne  zakłady  usługowe.  Dzięki   szkołom   zwłaszcza gimnazjum   młodzież   mogła  korzystać   z  różnych    uczelni   we Wrocławiu.   W  roku   1940  Brochów   liczył   10  tysięcy   mieszkańców.
Młodzież   jednoczyła się  w  różne  organizacje   kościelne,  sportowe,   strzeleckie lub należała  do chórów. Ludzie  żyli  w zgodzie,  organizowano  spotkania  i festyny  a  także   kiermasze   kwiatów    i krzewów.    Często    wspólnie bawiono  się i dużo śpiewano. Na imprezy przybywali znajomi  z Wrocławia i okolic. Rolnicy z   okolicznych wiosek  przyjeżdżali   do  Brochowa  na zakupy. Wolny  od pracy  czas kolejarze  spędzali w swoich ogródkach, każdy uprawiał  ogródek według własnego    pomysłu.  Każdy wolny  kawałek  ziemi od razu zostawał  wykorzystywany   na założenie   ogródka   czy   zieleńca.    Stąd    też    Brochów otrzymał   nazwę Miasto Ogrodów. Wichry czasu rozwiały  mieszkańców    tego miasta  w różne  strony.  Każdy  zabrał ze  sobą    swoje  wspomnienia, których nie jestem  w stanie  opisać.  Wracam  więc  Ogrodową   do  stacji kolejowej,  patrzę  na podjazd  mostu,  stąd można  miejskim    autobusem  pojechać przez  Księże  do Wrocławia  a po  drodze  mija  się  nowy cmentarz gdzie   kończy   się ziemską  wędrówkę  ....

Źródło:
Opowiadanie pt. "Gedankenwanderung nach und in Brockau"  Von H. Pressgott'  a zamieszczone w "Geschjchte  und Geschichten. Patenschaftstreffen   25/26 August  1990. Landkreis Breslau -  Kreis  Borken. Borken  1990". Z języka niemieckiego   przetłumaczyła p. Magdalena  Gołacka.

Tekst opublikowany w Wiadomościach Brochowskich nr 1(55) z 2005 r.


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego